SUB CULTURE
Niewiele jest gier, które wywarły na mnie tak wielkie wrażenie
jak ta. Już kiedy pierwszy raz zagrałem w demo u kolegi,
postanowiłem zdobyć pełną wersję. Udało mi się to i teraz
chiałbym napisać o niej kilka słów.
Grę z powodzeniem można nazwać symulacją łodzi podwodnej,
chociaż ma ona elementy zręcznościówki i strategi. W świecie
Sub Culture istnieją cztery nacje: Procha - nacja, która poświęciła
sie nauce i rozwijaniu technologii; Bohine -podwodni luzacy,
prowadzą wojnę z Procha, ich technologia jest na niższym
poziomie i często kupione u nich rzeczy są uszkodzone;
Broterhood(Braterstwo) - neutralni, żyją z handlu, prowadzą
Rafinerię leżącą
w pn.-wsch. części mapy; ostatnią i najgorszą nacją są The
Pirates, czyli Piraci - spotkać ich można w skrajnych punktach
mapy, a na początku przy Rafinerii, mają oni ukrytą bazę
w podwodnej jaskini, do której prowadzą rury, wystające w
niektórych miejscach ze skał.
HISTORIA
"Głęboko w morskich otchłaniach istnieje wiele form życia,
które nie zostały jeszcze odkryte przez człowieka. Wśród
nich są rasy podobne do człowieka w najdrobniejszym szczególe:
śmierdzący oddech, aspołeczne zachowanie, śmieciowa
telewizja... ale jak wielka jest różnica w wielkości! Nie wyźsi
niż na centymetr, kolonizują szelfy kontynentalne i zmierzają
ku lądowi."
Tak mniej więcej przedstawia się początek fabuły. Nazywasz się
Bubba Kosh i szukasz ciągle okazji na zarobienie wiekszej sumy
pieniędzy tak, aby starczyło ci na wiele lat. Na twój dom spadła
wczoraj gigantyczna puszka niszcząc go i pozostawiając cię
samego z twoją łodzią. Aby przetrwać musisz zdobyć pieniądze
na polepszenie łodzi, dokupienie paru użytecznych urządzeń
(jak np, wyrzutnię rakiet :)), a na zdobycie pieniędzy są dwa
sposoby: handel lub\i wykonywanie misji zlecanych przez Bohine
lub Procha. Tak czy inaczej będziesz musiał niesamowicie się
starać by przeżyć.
ZŁE GORSZEGO POCZĄTKI
Początek gry reprezentuje niedługie intro. Pierwsza rzecz , na
którą zwracasz uwagę to... otaczający cię świat. Wszystko
jest nieco ;) większe. Łódź , jak na razie kiepsko wyposażona,
znajduje się w pobliżu jednego z dwóch miast Bohine: Touka
Reef. Podwodny odkurzacz
(Suck-o-Matic) i zapper to skromny ale dobry początek. Wszystkie
pieniądze zostawiłeś
w domu więc twoje konto zawiera okrągłą sumę równą 0
kredytów ;). Można na początku pozwiedzać otaczającą cię
przestrzeń, ale nie radze wybierać się na północne tereny bo
tam najłatwiej spotkać piratów. Przy pomocy zappera można z
łatwością określić co się da zabić m.in. wszelkiego
rodzaju podwodne stworzonka, statki handlowe i małe brązowe
statki przyczepione do skał i podłoża. Oczywiście zwracając
zappera przeciwko zabudowaniom Touka Reef będziemy w niedługim
czasie świadkami swojej pierwszej walki, a nawet weźmiemy w
niej udział ;), gdyż w każdym z czteru miast istnieje system
obronny oparty na zapperach (przeciwko drapieżnym rybom) i
bojowych jednostkach (przeciwko statkom).
W trakcie zwiedzania podwodnego świata można natknąć się na
różne przedmioty, które można lub nie można przerobić na
surowce takie jak:
- Rafined Thorium : pozyskiwane z kryształów Thorium
(Suck-o-Matic)
- Processed Metal : pozyskiwany z metalowych kapsli po butelkach
i po mleku (Magnet)
- Treated Copper : pozyskiwana z miedzianych monet (Magnet)
- Pearls : pozyskiwane z małż (Suck-o-Matic)
- Tobbaco : pozyskiwany z niedopałków papierosów (Grappling
Hook)
Wszystkie surowce, które wymagają przetworzenia zabieramy do
Rafinerii, tam je sprzedajemy i kupujemy już przetworzone. Niektórych,
a właściwie większości surowców nie znajdzesz wśród skał,
istnieją one tylko jako towar handlowy i możesz je zobaczyć
jedynie na obrazku po naciśnięciu INFO. Handlować można przeróżnymi
towarami, z których najciekawsze to Kelp Beer (piwo z wodorostów),
Caviar (kawior), Lionfish Venom (jad z lwiej ryby ), Medical
Suplies (pakiety medyczne).
HANDEL I MISJE
Zaraz po zwiedzeniu kawałka świata zaczyna być nieciekawie
(czyt. nudno), i właśnie to jest idealny moment na podjęcie się
pierwszej misji: Prospectors Wanted! Misje wybiera się w każdym
mieście w panelu MISSIONS, a podejmuje się ich po naciśnięciu
Accept. Misja pierwsza jest zdecydowanie najłatwiejsza i najkrótsza,
ale doskonale wprowadza w arkana zdobywania surowców i handlu.
Polega ona na odnalezieniu kryształu Thorium, rozłupanie go
zapperem i wchłonięcie odkurzaczem. Każda misja wynagradzana
jest określoną ilością kredytów, im jest trudniejsza tym większe
wynagrodzenie. Ze zdobytymi kryształami Thorium należy udać się
do Rafinerii, tam je sprzedać i kupić przetworzone. Następnie
zabrać je do któregoś z miast i sprzedać (najwyższą cenę
oferują w Beluga Basin). Można postąpić podobnie z prawie każdym
surowcem spotkanym na drodze, lecz odkurzacz ma ograniczone
zastosowanie i nie wciągniesz nim monety. Pierwszą rzeczą jaką
radzę zakupić jest magnes, ponieważ metalowe przedmioty są
dosyć często spotykane i w niektórych miejscach mają swoją
cenę. Zakup broni radziłbym odłożyć na później, bo oprócz
łodzi pirackich nie ma większych wrogów na początku, a zwykły
zapper doskonale się sprawdza przeciwko piratom. Oprócz zappera
istnieje jeszcze kilka broni: Zapper Upgrade (polepszony zapper),
Missile Launcher (wyrzutnia rakiet), Homing Missiles (rakiety
samona- prowadzające), Ripper (podwodna maszynówa), Electro
Bolt (impuls elektryczny, szczególnie przydatny w misji
Aquatraz), Depth Charges (bomby, ładunki elektryczne), Bubble
Gun (bąbelki :)).Oprócz wymienionych broni istnieje masa innych
urządzeń niezbędnych do niektórych misji, jak Escape
Pod(kapsuła ratunkowa),Woosh Drive (dopalacz), Wabik i
Odstraszacz ryb, Flary, Stroboskop...Jeżeli np. stracisz podczas
misji część energii możesz ją zregenerować kupując Shield
Repair (radzę mieć zawsze jedną zapasową).
WROGOWIE I PRZYJACIELE
Jak już wspomniałem istnieją dwie główne nacje : Procha i
Bohine, będące w ciągłej wojnie. Robiąc misje w Procha
wzrasta ich tolerancja do ciebie, ale spada w Bohine. Możesz
liczyć jedynie na piratów, którzy o każdej porze dnia czy
nocy będą chcieli ci dokopać ;). Fabułę gry można, a nawet
trzeba śledzić co umożliwia nam...hmmm...można to nazwać
e-mail. Za każdym razem gdy wejdziesz do miasta możesz sprawdzić
swoją skrzynkę elektroniczną do której wysyłane są wiadomości
o poczynaniach Procha, czy Bohine, a także iformacje gdzie można
znaleźć np. perły lub kryształy. Informacje te należy śledzić
gdyż powoli zaczynają się one układać w (nie)skomplikowaną
fabułę. Żeby nie psuć zabawy zdradzę tylko, że całość
zakończy się happyendem >:). Misji w Sub Culture jest prawie
30 i są one (co dziwne) zróżnicowane. Oprócz zniszczenia
wielkiej ryby mutanta przyjdzie nam jeszcze m.in. odparcie ataku
zmutowanych meduz na Tryton Institute, uratowanie łodzi
podwodnej zatrzaśniętej w jaskini (misja w demie), eskorta
statków rybackich, zniszczenie tajnej bazy, atak na Aquatraz
(trudna), spuszczenie bomby do bazy piratów... Ostatnia misja,
którą wymieniłem jest zdecydowanie najtrudniejsza, ponieważ
mimo starań jeszcze jej nie przeszedłem. Niemalże w każdej z
misji będzie na ciebie czyhać jakieś niebezpieczeństwo, którym
najczęsciej będą piraci.
KLIMAT!!!
Klimat w grze jest dostrzegalny od samego początku. Ma na to
niesamowity wpływ "głębinowa" muzyka. Jest ona
bardzo przyjemna ale gdy wpływamy łodzią w jakąś ciemną, głęboką
jaskinie wywołuje niesamowite wrażenie jakby zaraz miał nas pożreć
jakiś potwór morski (bardzo możliwe). Muzyka towarzyszy nam
także podczas "załatwiania spraw" w portach, a nawet
jest słyszalna gdy do nich wpływamy! Oczywiście tło dźwiękowe
w porcie Procha różni się od tła w Bohine, tak samo jak
panele kontrolne. Niestety nie posiadam joysticka z
forcefeedbackiem i nie mogłem doznać wybuchu rakiety na własnej
skórze ale mimo tego, wrażenia z gry mam pozytywne. Wszystkie
elementy zachowują się zgodnie
z prawami fizyki chociaż dziwny mi się wydał dym w Rafinerii.
Dodatkowe otoczenie stanowi fauna i flora podwodnego świata.
Przymocowane do skał wodorosty, czy glony przytwierdzone do podłoża
są nieodłącznym składnikiem tego świata, bez którego nie
mogłbym wyobrazić sobie Sub Culture. Ryby zachowują się
niezwykle naturalnie i można nawet pomyśleć, że myślą. Jeżeli
wpłyniesz w drogę drapieżnej rybie odrazu rozpocznie atak,
ciekawaska lwia ryba potraktowana z zappera natychmiast ucieka.
Ryby pływają także całymi ławicami, są strasznie płochliwe
i niesamowitej frajdy dostarczyło mi ganianie za nimi z zapperem
i deformowanie ich :) . Grafika, mimo iż nie jest perfekcyjna
(chociaż nie wiele jej brakuje) odchodzi na drugi plan, gdyż
pierwszy zajmuje klimat. Na moich 8mb agp wyglądała więcej niż
dobrze, ale posiadacze 3dfx będą napewno bardziej zadowoleni.
Dużym jej plusem są względnie niskie wymagania sprzętowe
(P90,16MBram,80mbHDD, CDx4).
THE END
Mimo drobnych wad, z których największą jest brak Missionpacka
lub sequela gra jest naprawdę wspaniała i warta swojej ceny.
Zdecydowanie polecam,a wszelkie pytania czy problemy (nie
techniczne) z grą kierujcie na mój email : wklocek@poczta.fm
`klocek
PS.Dwa dni po napisaniu tej recenzji udało mi się (yeah!) ukończyć
ostatnią misję, a tym samym całą grę! :)))))))