SAGA: GNIEW WIKINGÓW
Wikingowie.... okrótny lud z Płw. Skandynawskiego, przez
stulecia byli niekwestionowanymi panami mórz...... Istnieje
nawet teza, że to ONI dotarli pierwsi do Ameryki Północnej....
słynęli ze wspaniałych okrętów - drakarrów, niepohamowanej
rządzy do łupienia i zabijania..... Gra Saga: Gniew Wikingów
spróbowała przedstawić ich świat.... sam oceń czy z
powodzeniem.
CO NOWEGO W ŚWIECIE STRATEGII?
Czy słowo Age fo Empires coś Ci mówi? Gra wprowadziła do świata
strategii wiele dobrych pomysłów. Gdyby nie schrzaniono tak
Sagi, mielibyśmy następce AoE......
Saga to typowy rts, co widać zaraz po włączeniu gry. Ale od
razu uderzyła mnie straszna sztywność gry. Postacie poruszały
się szybko jak robociki, obłoczki sunące ponad nimi zasuwały,
jakby padły ofiarą zdjęć poklatkowych, a więc tempo gry było
cokolwiek za szybkie. Rzuciłem się zdesperowany do opcji, by
poprawić to i owo. Teraz mimo, że postacie poruszały się
wolniej gra wyglądała jeszcze dziwniej.... Cóż, postanowiłem
zostawić ustawienia jak były i zacząć się do nich
przyzwyczajać, co przyszło mi bardzo szybko. Co do tych chmur,
to teraz wiem, że poruszały się tak szybko pod wpływem.....wiatru!
Tak! Pierwszy raz widzę w rtsie taki oryginalny pomysł, a
trzeba dodać, żę wiatr ma wpływ nie tylko na chmury, ale o
tym poźniej. Odkąd zapoznałem się z recenzją tej gry,
wiedziałem, że będzie w niej pare nowostek i tak też jest.
Najciekawszą dla mnie nowością jest handel. Eksploatując
sobie np. pole, mogę zniego uzyskać jednostki jedzenia, a potem
wymienić je na np. ....... kobietę Troli!!! Handel żywym '
inwentarzem' to baaardzo oryginalny pomysł. Do gry wprowadzono
naprawdę kilka bardzo ciekawych (w dobrym znaczeniu tego słowa)
pomysłów. Może wymienię kilka....... Bardzo spodobał mi się
pomysł z podzieleniem jednostek na panów i panie ;). Zgadnijcie
po co je tak podzielili ;). Zwykle w strategiach kupowało się
nowe jednostki za złoto, czy trochę drewna i jedzenia, a
tu.....pewna innowacja: załóżmy, że grasz sobie właśnie rasą......
troli, no i budujesz sobie domek, gromadzisz kilka jednostek
jedzenia, łączysz w parę Trola i Trolicę i zaganiasz ich do
'pracy' w chatce ;), której to pracy może być wynikiem Trol,
Trolica lub Mag Troli. Warto też wspomnieć, że można krzyżować
pięć ras z siedmiu dostępnych. W wyniku takich krzyżówek
powinny powstawać jakieś hybrydy, ale niestety tak nie jest. Po
prostu krzyżując dwie rasy, liczba możliwych do powstania różnych
jednostek zwiększa się z trzech do sześciu. Ciekawe jest też,
że można w dowolnym momencie przerwać 'pracę' postaci w
budynku i zastąpić jedną, lub obie osoby, innymi. Na tym błędzie
widać, że Autorzy bardziej skupili się na realizowaniu swoich
pomysłów niż na ich dopracowaniu... Siedem ras może wydawać
się niewielką liczbą, ale w tej grze jest zupełnie wystarczająca.
Podczas wykonywania misji, możemy zagrać Wikingami, Trolami,
Ludźmi Południa, Karłami, Elfami i dwoma rasami odosobnionymi
: Centaurami i Gigantami. Misjii z dwoma ostatnimi rasami jest w
grze łącznie nie więcej niż cztery.....dlaczego tak mało,
nie wiem. Wszystkie rasy oprócz wyglądem budynków, postaci i
oręża, różnią się jeszcze zdolnościami. Na przykład
Wikingowie nie poradzą sobie z wydobywaniem metalu z góry, a
rzecz tą potrafią tylko Karły. Za to grając rasą Wikingów
można chodować krowy, czego nie dokonasz rasą Karłów. Takich
różnic jest całkiem sporo. Najbardziej ograniczonymi, pod względem
eksploatowania zasobów, rasami są rasy odosobnione. Centaury
potrafią tylko zbierać owoce z drzew i polować, a Giganci
potrafią to samo co Centaury i łowić ryby. To są naprawdę
ograniczone rasy, bo tacy Wikingowie niedość, że polują, łowią
ryby, zbierają owoce, to jeszcze uprawiają pola, zbierają
siano z łąk, hodują krowy i zierają drewno. Nikt jednak w
grze nie jest doskonały, ale braki w zdolnościach swojej rasy
można uzupełnić właśnie dzieki handlowi. Z łatwością można
sprzedać jedną z posiadanych postaci, a dokładniej kobietę, a
za pieniądze ze sprzedaży kupić kobietę innej rasy, potem
zaprzągnąć ją do 'pracy' z przedstawicielem Twojej rasy, i
zwiększać liczbę mieszkańców Twojej wioski.
Ale handel ma też jedną OGROMNĄ wadę : strasznie ułatwia
rozgrywkę..... Nawet gdybyś wylądował jednym Wikingiem, na
wyspie z samymi drzewami, dzięki handlowi po paru latach miałbyś
armię złożoną z pięciu różnych ras i wystarczającą ilość
surowców, by zbudować jeszcze dwie i podbić cały świat.
MISJE, WROGOWIE I RESZTA WAD.....
Jak na razie, wymieniam same zalety gry. Ale Saga nie jest ideałem,
więc czas powyliczać wady....
Gra zaczyna się od wspaniałego, dynamicznego intra, po którym
lądujemy w 'ubogim' menu głównym. Może mam zbyt wysokie
wymagania, może to wina spolszczenia gry, ale już menu powino
wprowadzać w klimat gry. Panele z brązu, na tle rożne topory i
tarcze, a wszystkie opcje napisane jakąś pokręconą czcionką,
przypominającą tą na odwrocie pudełka.......Tak właśnie
powinno wyglądać menu Sagi oraz reszta paneli w grze, a
niestety nie wygląda. Wkońcu menu to pierwsze, co widzimy w
grze, i jeżeli jest badziewne to trudno pozbyć się uczucia
obrzydzenia w trakcie gry..... No trudno, trzeba jednak zacząć
grę. Wybieram Jeden gracz, Nowa gra.....a tu co? Eksplorator
Windows, tyle że inne tło i kolor czcionki..... Ręce mi dosłownie
opadły... Nie mogli podzielić tych scenerii na jakieś
kampanie, tylko upchnęli wszystko obok siebie..... I znowu: albo
to wina spolszczenia, albo tak się spieszyli z premierą gry, że
zapomnieli o takim szczególiku jak ładny interfejs........
Dobra, włączmy lepiej jakąś mapę. Jak pisałem na początku,
poraża odrazu prędkość gry, ale oprócz tego można zauważyć,
że nie ma zbyt wielu szczegółów. To jest jedna z większych
wad tej gry: mapy są po prostu nudne, niedopracowane i
banalne..... Wyglądają jakby nikt nawet nie próbował się
postarać. Poziom trudności gry jest dziecinnie prosty, a
inteligencja wrogich klanów jest nawet słabsza niż jakość
map. Jest w grze takie coś jak poziom honoru klanu i jeżeli Twój
klan ma wyższy poziom honoru niż inny klan, możesz go 'wchłonąć',
wchodząc swoim wojownikiem do stolicy tego klanu. To znacznie ułatwia
rozgrywkę. Wystarczy, że zabijemy paru wrogich wojowników, a
potem przejmiemy, zwykle kiepsko strzeżoną, stolicę ich klanu.
Co dziwne, komputerowi gracze też to potrafią, ale z jedną różnicą.
Gdy nasz honor jest na minusie, a inny klan ma np. 50, to
szturmuje naszą stolicę, ale jeśli nasz honor jest wyższy, to
też atakują stolicę, i to małymi grupkami! Komputer wygrał
ze mną tylko raz, a i tak miał wielkie szczęście, bo byłem właśnie
zajęty ekonomią mojej osady, a jakiś wojownik zakradł się
niezauważony do mojej stolicy. Trzeba jednak przyznać, żę
trafiły się trzy, czy cztery misje, w których trochę się
postarano i okazały się one nawet ciekawe. Na przykład misja
Trolla Zog-Zoga, albo misja z Valkirią... Ale jedynym ratunkiem
w pozostałych misjach jest Edytor. Można sobie w nim edytować
daną planszę, dodać kilku graczy komputerowych, zwiększyć
liczbę ich wojsk, podsunąć im pod nos jakieś zasoby.....i spróbować
zagrać w tak ulepszoną planszę. Drugim wyjściem jest
zrobienie własnej mapy, ale przyjemnie się w taką mapę raczej
nie gra, bo wiemy gdzie jest rozbudowany wróg, gdzie są
wszystkie surowce, a zresztą zrobienie porządnej mapy zajmuje
pare godzin....
Następną 'zaletą inaczej' są budynki i postacie w grze. Co do
budynków to nie chodzi mi o ich wygląd, lecz ilość. Weźmy
taką rasę Południowców. Mogą budować domy, cztery rodzaje
warsztatów, magazyn, klasztor i kaplicę. To raczej niezbyt
wiele..... w sumie 8 budynków, a by wygrać misję potrzeba
tylko magazynu i kilku domów. Przecież produkty warsztatów można
kupić za niewielkie pieniądze w magazynie, a wszystkie rodzaje
postaci, rodzą się właśnie w domach. Gdyby nie ten handel, można
by wprowadzić kilka innych budynków jak na przykład stajnie
produkującą konie, które możnaby sprzedawać lub używać
jako transportu; wieże obserwacyjne; dom łócznika, do którego
wprowadzałoby się narodzonego wojownika wikingów,a po pewnym
czasie wyprowadzało wspaniałego łucznika (w zasadzie każdy
wojownik Wikingów umie się posługiwać mieczem i łukiem, ale
taki budynek można by wprowadzić do innej rasy....). Ten dobry
pomysł podzielenia postaci na mężczyzn i kobiety ma też swoje
złe strony. Gdyby nie on, było by sporo budynków szkolących
ludzi w różnych profesjach, np. w domach rodzili by się chłopi,
w barakach wojownicy.....tak jak we wszystkich rtsach.
Gdyby Autorzy gry spędzili trochę więcej czasu nad grą, każda
postać z którą zaczynalibyśmy misję miała by imię. Jest
tak tylko w misji z Trollem Zog-Zogiem, a powinno być w każdej.
A skoro jestem przy nazwach, to czemu tylko okręty Wikingów mają
nazwy? Tak, Wikingowie żyli naprawdę i nazwy ich statków są
znane, ale co stoi na przeszkodzie by nadać okrętom innych,
fikcyjnych ras jakieś zmyślone nazwy?
Chyba skończę już z tymi wadami, bo można pomyśleć, że gra
z tyloma wadami nie jest warta konćowej oceny.....
GRAFIKA I MUZYKA
Do grafiki się nie mogę przyczepić, bo jest ona według mnie
perfekcyjna! Nawet przy trzecim stopniu oddalenia zachowuje ona
szczegóły, a zbliska wygląda jeszcze lepiej. Wszystkie budynki
są dopracowane i wyglądają bardzo ładnie, a dla mnie
najbardziej ciekawy wygląd mają budnki Gigantów. Wygląd
budynków olśniewa szczegółami. Postacie też wyglądają
dobrze, lecz nadal uważam, że poruszają się bardzo sztucznie.
Animacje zwierząt do najlepszych nie należą, tak samo jak i
animacje otoczenia. Mimo wiatru, który wpływa nie tylko na
chmury, ale i na prędkość płynącego statku, nie zauważyłem
ani jednej fali, czy chociaż malutkiego wzburzenia wody. Tak więc
grafika jest wspaniała, ale animacje nie.
Co do muzyki, to nie będę się szeroko wypowiadał, ponieważ
"tajemnicza celtycka muzyka" mi nic nie mówi. Nie wiem
jak to powinno brzmieć, ale muzyka napewno nie jest wadą gry,
chociaż w niektórych sytuacjach do niej nie pasowała.
FIN
Saga: Gniew Wikingów wprowadziła do świata strategii kilka
naprawdę dobrych, chociaż niedopracowanych, pomysłów. Wspaniała
grafika, siedem różnych ras, sporo dobrych pomysłów robi z
niej całkiem niezłą strategię. Mimo tego, że nie ma dla mnie
prawie żadnego klimatu wciągnęła mnie na parenaście
godzinek, a edytor przyciągnie mnie do niej na pare następnych...
Ocena: -8/10 ( 78%/100, 4/6 )
Plusy: grafika, intro, siedem ras, handel, edytor, trochę wciąga......
Minusy: 'sztywność' postaci, inteligencja wroga, nudne misje i
nie ciekawe mapy......
Wymagania: P166,32MB RAM, 110MB HDD, CD 8x,k.dźwiękowa,k.graficzna2MB,Windows
95/98/NT, DirectX 6.
klocek