
I tak oto zbliża się koniec miesiąca, a ty drogi czytelniku idzieszze zwieszoną miną na pocztę wydać ostatnie pieniądze aby zapłacić rachunki. Jednak w głębi duszy zastanawiasz się jak by to było samemu ustalić wysokość podatków i patrzeć jak wierni poddani idą aby je płacić. Jeżeli jesteś jedną z tych osób nie możesz zrobić nic innego jak sięgnąć po nową grę firmy Sierra o wdzięcznym tytule "Faraon".
Faraon nie jest bardo oryginalną grą, gdyż przed nim była jeszcze wspaniała seria Caesarów, w której wcielałeś się w rolę cesarza starożytnego Rzymu. Tak jest i tu, z ty wyjątkiem, że tym razem przenosisz się do Egiptu. Po obejrzeniu przepięknego intro mamy do wyboru czy chcemy grać w jedną z pojedynczych misji lub kampanię. Wybierając tę pierwszą opcję możesz wybrać jeden z jedenastu scenariuszy, które charakteryzują się brakiem warunków zwycięstwa choć są wyjątki. Jeśli jednak wybierzesz tryb kampanii to będziesz musiał przejść przez trzydzieści misji podzielonych na pięć okresów historycznych. Po chwili zastanowienia uruchamiamy pierwszą misję i tu szookk, gra wręcz hipnotyzuje grafiką, starannie wykonane budynki i animacja postaci sprawiają że aż szczęka opada. Rozglądamy się po menu i rozpoczynamy budowę drogi, i tu drugi szok sterowanie niczym się nie różni od Caesara. Mamy drogę, ale co to za miasto bez mieszkańców więc budujemy kilka domów no i w tym momencie zaczynają się schody. Teraz musimy się zdecydować w jaki sposób nakarmimy tę całą ferajnę, więc budujemy kilka farm, magazyn, spichrz i farmę hodowlaną. Coś jest jednak dalej źle ponieważ mieszkańcy nadal głodują, źle rozdzieliliśmy towary i wszystko stanęło w miejscu. Jednak po dłuższym czasie wszystko się stabilizuje i jest już z górki. Niczym z dotknięciem magicznej ręki Ozyrysa powstają nowe budowle od małego bazaru poprzez zakłady wyrobu papirusów, cegieł etc. do wielkich rezydencji i piramid. W grze występuje ogromna różnorodność budynków i zawodów ich liczba jest prawie dwa razy większa niż w Caesarze. Teraz produkty mogą być wytwarzane z kilku surowców a nie tylko z jednego. Jednak nie samym rolnictwem człowiek żyje więc przychodzi taki czas kiedy trzeba trochę pohandlować z innymi miastami. i tu ostrzegamy dwa plusy handlu, nie tylko możemy zdobyć potrzebne nam surowce ale też możemy trochę zarobić sprzedając towary, a tych jest naprawdę dużo. Jednak państwo państwu nierówne i przychodzi taki czas, że trzeba stanąć na polu bitwy. Ku mojemu zdziwieniu ta część gry nie uległa zmianom względem Caesara z jednym wyjątkiem-doszła walka na morzu. Możemy postawić maksymalnie sześć fortów, których są trzy rodzaje: pierwszy to piechota, drugi łucznicy(oszczepnicy z Caesara) i jeźdźcy na rydwanach(jazda konna znana z Caesara). Każdy rodzaj wojska jest nieoceniony w jakiejś dziedzinie walki, a więc piechota jest najsilniejsza a zarazem najwolniejsza, łucznicy są średnio szybcy lecz bardzo słabo opancerzeni i nieocenieni w walce na odległość, a rydwany oczywiście są najszybsze i średnio opancerzone. Drugim sposobem walki jest oczywiście sposób walki na morzu im tu możemy wybudować statek do transportu żołnierzy lub któryś ze statków wojennych.
Podsumowując Faraon jest bardzo dobrą grą ekonomiczno/strategiczną z przewagą tego pierwszego, i myślę że jest warta każdych pieniędzy, a więc jeśli należysz do grupy ludzi, którzy jeszcze się nie zdecydowali na zakup powinni szybko rozbić swoją świnkę skarbonkę i biec do najbliższego sklepu z grami.
Pigmey
e-mail: jaceka@kki.net.pl
Minimum: Pentium 133, 32 RAM , Win95/98, CDx4, karta muzyczna