EURO 2000.

Minęły już emocje wielkiej piłki czyli mistrzostwa Europy. W tym okresie to prawie każdy szanujący się samiec siada z piwem i popcornem przed telewizorem spławiając swoją dziewczynę, żonę, cokolwiek ( idź do przyjaciółki poplotkować;) Choć zdarzają się wyjątki, które chcą pooglądać ładnych chłopców w TV (kobitki z polski wybrały Maldiniego na najładniejszego. Aha, jeśli jesteś piłkarzem to nie pluj na boisko: one tego nie lubią (kobiety:)
I zawsze rozpaczaj jak stara babcia po przestrzeleniu jedenastki: jedna pani napisała o swoim wybrańcu że on najlepiej ukazywał rozpacz:) Ale to nie biuro matrymonialne ani nie gorąca linia:| No więc mam zamiar podsumować krok po kroku te mistrzostwa. Rozpoczęcie: niestety niezbyt mi się podobało, trochę za mało dynamiczne. Ale różne są gusta:) Lecz na pewno było lepsze od tego z France 98 (nudoza totaloza) No ale i tak najważniejsze są mecze. Te były znakomite. Oprócz kilku wyjątków oczywiście. Dzieliły się na dwa rodzaje: dynamiczne i dramatyczne:) Niektóre aż kipiały od akcji (Anglia - Portugalia) a inne potrafiły tak trzymać w napięciu, że człowiek się naprawdę stresował (ITALY - HOLLAND, kibicowałem Włochom, myślałem że nie wytrzymam i gdy Toldo obronił karnego to o mało nie wrzasnąłem z radości:-) Po prostu wydaje mi się, że w większości został już wyparty futbol pasywny o mocnej defensywie i grze pozycyjnej. Takie Niemcy nie mają na co liczyć (zwłaszcza że grają przestarzale: jako chyba jedyni stosują funkcję libero)
To samo przepowiadałem stylowi angielskiemu: Beckham sam nie wygra mistrzostw! Cieszy za to ambicja niektórych zespołów. Zaimponowała mi Słowenia: bo choć znajdowała się w klasyfikacji FIFA za polską to umiała jednak walczyć jak równy z równym. Bardzo mile wspominam mecz tej reprezentacji z Jugosławią (3:3) Słoweńcy pokazali w nim futbol ofensywny, preferujący głównie wrzutki na pole bramkarza w kierunku napastnika. Znakomicie mieli też opanowanie stałe fragmenty gry (gdyby nie one pewnie by przegrali) Ale cóż "Brazylia Europy" (tak kiedyś nazywano drużynę Jugosławii, jeszcze przed utworzeniem Chorwacji) miała swoje cudowne trzy minuty i wyrównała. Zabrakło Słowenii doświadczenia i ogrania! Ale powiem jedno: polska drużyna powinna brać z nich przykład! Zresztą przy naszej defensywnej postawie i pozycyjnej grze w nowym tysiącleciu daleko nie zajdziemy! Niestety to nie są nudne ME Anglia 96, gdzie wygrali Niemcy!
W ogóle trzeba wyrzucić na śmietnik mit o wielkich Niemcach (słynne powiedzenie: ale i tak wygrywają Niemcy) Teraz liczą się nowe drużyny: Portugalia, Hiszpania, Francja i Włochy (choć grają defensywnie to mają naprawdę dobry kontratak )
A teraz trochę o klimacie spotkań:) A więc.. Był po prostu wspaniały. Dobry doping, brak wulgaryzmów i chyba zero ekscesów na stadionie. Aż się zdziwiłem: w Polsce to codzienność:\
Ale najbardziej cieszyła: FANTAZJA KIBICÓW. Coś niesamowitego. Przepiękne flagi, oryginalne ubrania, czapeczki, malowidła itd. Jestem z tego bardzo zadowolony, gdyż po France 98 (ceny) myślałem że różne imprezki piłkarskie będą w przyszłości głównie dla VIP-ów. Na szczęście moja teoria spiskowa nie sprawdziła się!:)
Podsumowując, była (ehh szkoda, że trzeba znowu czekać na kolejną) to wspaniała uczta piłkarska (he, he Szpakowski się kłania:) I cieszmy się zmianą futbolu z defensywnego na ofensywnego. Przynajmniej nie zasypialiśmy z nudów (oprócz kilku wyjątków) Imprezka ta zostanie na długo w mojej pamięci! Oby kolejne szczyciły sie jeszcze lepszymi notami u mnie;> Choć szkoda (tylko nie pienić się, to moja prywatna opinia) że Włochy nie wygrały. Nie znaczy to, że nie lubię Francji. Wręcz przeciwnie. Lecz bardzo cieszyłem się z przebudzenia (wreszcie) Włochów. No cóż, life is brutal(ity) DO NASTĘPNEGO MECZU

A teraz adres dla tych co chcą dyskutować, korespondentować, są fanami piłki, fani JUVE i FIFY 2000, Euro2000 mile widziani lub maja wątpliwości (wersja pozytywna) Lub dla tych co chcą se pobluzgać, są wściekli, mają skłonności sadystyczne. Od razu mówię, wulgaryzmy będę używał do rozśmieszania kolegów lub wyślę do Na luzie. {bądź Księgi Lamerów - Qn`ik}
Darth Rathan lub Morte (ci z IRCA będą wiedzieli o kogo chodzi)
Rathan@poczta.wp.pl
A teraz specjalne pozdowienia dla Pazool (czemu mi dałaś ignora:), Matiza, Miha, Couka, Veqa (studnia is cool) i dla Lamera!
A przy okazji: Pazool: te hasełka to były żarty. BŁAGAM O WYBACZENIE:((
Nie cenzurować!
{Wyjątkowo cenzura przegapiła :P}