Zwykle jest tak, że kiedy spotykamy się u któregoś z nich w domu, pierwsze co, to odpalamy Kłaka lub inną gre komputerową. Akurat to mnie nie dziwi;). Jednak gdy coś pójdzie nie tak i trzeba będzie dłużej posiedzieć na którymś z licznych błędów windowsa na placu boju zostaję niestety sam. Nie twierdzę, że jestem jakimś guru komputerowym, ale pewne umiejętności posiadam.
Denerwuje mnie to, że mój qmpel, który komputer posiada od jakiś trzech lat nie umie nawet zainstalować sobie modemu. Nie chodzi mi o "wsadzeniu" go do slotu PCI, lecz o zwykłą instalke sterów. Czy nie jest, że tak się wyrażę przykre? Czytelników, których w tym momencie obraziłem przepraszać nie będe;). Żeby nie ograniczać się do swoich przyjaciół. Weźcie do ręki ostatnie wydania AR, jest tam pełno takich listów. Niektóre z nich mogą wywoływać i wywołują ogólny śmiech, a inne wręcz politowanie ze strony czytającego. Przypominacie sobie gościa, który prosił, żeby skopiować mu akcelerator na dyskietkę, albo przysłać sterowniki do OpenGL? Jest to przykład "użytkownika" komputera, który poza włączeniem komputera i zainstalowaniem gry z autostartu nie umie nic. Pewnym wytłumaczeniem może być to, że czytelnik od niedawna posiada komputer, ale gdzie z takimi pytaniami? Chodzącym tego przykładem jest mój brat. Spytany co to znaczy zrestartować komputer zaniemówił...Proszę się nie śmiać, w końcu to mój brat:).
Nie wiem jak sprawa wygląda u innych, bo u mnie chyba fatalnie. Wniosek nasuwa mi się tylko jeden. Nastolatkom(dobrze, że nie wszystkim) po prostu nie chce się uczyć "komputera". Chcą mieć wszystko podane na talerzu. No bo po co samemu się głowić, skoro komputer można zanieść do serwisu, a tam za grube pieniądze wszystko naprawią. Niestety, ja tak to widzę. Miejmy nadzieję, że wkrótce wszystko zmieni się na lepsze, choć jak mówi moja matematyczka:"nadzieja matką głupców":).
Na koniec mojego arta apel do wszystkich "pseudokomputerowców". Ludzie, zamiast n-ty raz przechodzić Qua...-a teraz Was zaskoczę-Unreala:), przestudiujcie ostatnie numery CDA. Ich lektura na pewno poszerzy Waszą wiedzę teoretyczną no i oczywiście
praktyczną na temat obsługi komputera i gdy ktoś zapyta się Was co oznacza skrót AGP odpowiecie tak, że aż (rozmarzyłem się:)) zaklaszcze z podziwu. Miłej lektury życzy Wam: