No dobra niech Wam będzie, przyznam się, że w pierwszej części tego cyklu pisząc
o FPM RAM, nie wiedzieć czemu napisałem FPP RAM.
Nic już teraz na to nie poradzę, przykro mi. Wszystkich zszokowanych faktem pojawienia
się nowego rodzaju pamięci przepraszam, ale równocześnie proszę o wyrozumiałość.
Jestem przecież jedynie lamerem...:))
{W trosce o honor kolegi poprawiłem ten błąd... Chociaż i tak
pewnie nikt go nie zauważył... ;) (błędu, nie honoru kolegi;)}
Hmm, jeżeli dobrze pamiętam, to ostatnio skończyłem na modułach EDO RAM. No cóż
czas ich świetności dawno już minął, ale tak to już jest w świecie komputerów,
życie jest krótkie jak u motyli:))
To samo, w niedługiej przyszłości czeka rodzaje pamięci, które aktualnie są używane
w naszych komputerach.
Tak więc nie czekając, aż do tego dojdzie przechodzę do konkretów, czyli "RAM na
dzień dobry - odsłona druga"
Dzisiaj, ze względu na mało ilość wolnego czasu (mojego) poczytacie jedynie o
SDRAM-ie. W sumie to temat rzeka, ale ja opiszę jedynie te najistotniejsze
właściwości, tego bądź co bądź najpopularniejszego dzisiaj rodzaju pamięci RAM.
Kariera SDRAM-u (Synchronous Dynamic RAM) rozpoczęła się, wraz z pojawieniem się
późniejszych płyt głównych pod procesory pentium.
W przypadku tych modułów nastąpiły dwie bardzo ważne zmiany. Po pierwsze, cykl pracy
SDRAM-ów jest synchroniczny. Co to oznacza? Ano to, że udało się doprowadzić do tego,
że odczyt poszczególnych komórek jest zgodny (zsynchronizowany) z cyklem procesora.
Jeżeli czytaliście pierwszą cześć, to zapewne pamiętacie, iż cykl pracy FPM RAM, w
stosunku do cyklu pracy procesora, zapisuje się następująco 5-3-3-3. W przypadku SDRAM,
cykl ten wygląda następująco 5-1-1-1!!! Dzięki temu, dane wysyłane są do procesora
komputera w trybie brust, czyli przestoje związane z koniecznością oczekiwania na nowe
informacje zostały ponownie zmniejszone. Tryb brust umożliwia jednoczesne odczytywanie z
czterech sąsiednich komórek.
Drugim bardzo istotnym, nowym elementem jest możliwość współpracowania ze 100-tu
hercowa magistralą systemową.
Do tej pory bezpieczna praca, była możliwa jedynie przy 66 MHz. Dzięki nowej
magistrali, możliwe stało się bezpieczne podkręcanie procesorów, a co ważniejsze
zwiększyła się jej przepustowość. Komunikacja pomiędzy niektórymi elementami płyty
głównej, znacznie wzrosła i dzięki temu zwiększyła się rónież wydajność całego
systemu. Jednym słowem, nie ma jak więcej herców pod maską:)) Oprócz opisanych wyżej
nowinek technicznych, w modułach SDRAM zastosowano także coś co figuruje pod nazwą
"wewnętrzny pipelining" (prawda że ślicznie?) oraz interleaving (po polskiemu
przeplot). Ale o tym napiesze następnym razem (może:)) )
Do zobaczyska
Lamer lamer@pf.pl