POMYSŁ NA GRĘ
Zacznijmy od tego, że wcale nie oczekuję, aby tym tekstem
zainteresowały się jakieś wielkie korporacje produkujące
software. Piszę to dlatego, iż jestem zdegustowany wzorem
dzisiejszych gier. Przedstawia się on następująco:
*grafika- ma być czadowa, osłupiająca, zapierająca dech w
piersiach itd...
*muzyka- dźwięk przestrzenny obowiązkowo, oszałamiająca
*multiplay- jak najwięcej graczy, jak najlepsze mapy itd.
*trudność- jak najłatwiejsza, lub najtrudniejsza (brak pośrednich)
*fabuła- hmm... w zasadzie może być, ale po co?... Gra i tak
przyciąga
grafiką, engine itp.
*grywalność- oczywiście według twórców 100%-owa, jednak w
rzeczywistości równa zeru...
Swoje poglądy opieram przede wszystkim na grach strategicznych,
choć nie tylko. Np. przygodówki, FPP.
Jestem człowiekiem który przy komputerze wysiedział swoje i
wie o czym pisze ( tak mi się wydaje :)) ). Pamiętam czasy gdy
o popularności gry nie decydowało to jakie ma wymagania, czy co
może wycisnąć z naszego kompa. Trzeba nadmienić, iż były to
czasy 286,386 i póżniej 486-stek.
Niektórzy powiedzą teraz <<Ale wtedy nie było takich
gier jak teraz, takiego sprzętu...>>, a ja na to <<I
co z tego? Grając nie patrzyło się na realistykę lecz na fabułę,
która wciągała>>. Może piszę tu trochę bez sensu, tak
jakbym był za tym aby przywrócić PC SPEAKER, graf. opartą na
kartach 2D z 2MB na pokładzie. Ależ nie! Jestem za tym że należy
iść z duchem czasu (jest to cytat z jakiegoś filmu...). Nie
mam nic przeciwko grafice 3D, dźwiękowi przestrzennemu, szybkim
procesorom itd. Wqrza {CENZURA ZAUWAŻYŁA
;)))} mnie tylko to, iż ówczesne gry są robione pod
"masy", nie liczy się ich oryginalność, wciągająca
fabuła...
Nie można powiedzieć tego o wszystkich grach np. taki
Imperialism II, Call to Power, Railroad Tycoon II, Soldier of
Fortune, Kingpin, a przede wszystkim Civilisation II (no ten
ostatni tytuł nie jest zbyt nowy, ale niech tam...). Grając w
te gry nieprzespałem niejednej nocy (szczególnie Civ2, a
ostatnio SOF).
Tu powoli przechodzimy do konkretów (no bo to ma być pomysł na
grę, a nie list o problemach dzisiejszego świata), otóż moja
gra marzeń to gra, która byłaby połączeniem wszystkich typów
gier (no może prawie wszystkich). Już od niepamiętnych czasów
spędza mi sen z powiek klon takiej Civilisation 2. Gra zawierała
by urozmaicony wątek ekonomiczny, wojskowy, polityczny,
gospodarczy itd. Chodzi mi o to, aby gra taka (nazwijmy ją
Civ4), była eklektyką wszystkiego co znamy, jeśli chodzi o
gry. Byłaby to gra bardzo realistyczna, w której moglibyśmy
robić wszystko na co mamy ochotę, dowodzić armią, zarządzać
finansami, kierować polityką zagraniczną, pracować nad nowymi
technikami, słowem robić to co robi się w prawdziwym państwie.
Należy tu zaznaczyć, że poruszone wątki nie mogą być
przedstawione w sposób szczątkowy, mają być to jakby odrębne
gry, bedące członami gry głównej. Dokładniej opiszę to
dalej. W sumie celem gry byłoby najwyższe stanowisko w państwie,
np.król lub prezydent, co zależałoby od ustroju, o którym póżniej.
Osiągnąć najwyższe stanowisko moglibyśmy poprzez kolejne
awanse, lub gdy dojdziemy do jakiegoś wysokiego stanowiska, nie
zbyt legalnie. Naszą karierę rozpczynalibyśmy od wybranej
dziedziny np. wojsko, ekonomia, administracja, finanse, choć
komputer w czasie gry mógłby przesunąć nas na stanowisko związane
z inną dziedziną. Obowiązywałaby hierarchia stanowisk czyli,
stanowisko niższe podlegałoby wyższemu, to z kolei jeszcze wyższemu,
itd., a na samej górze stałby władca.
Na każdym stanowisku, w każdej dziedzinie, stałyby przed
graczem różne możliwości, np. zastępca ministra spraw
zagranicznych, mógłby przedstawiać raporty, negocjować mniej
ważne sprawy itd. Sam mninister mógłby te decyzje zatwierdzić
lub odrzucić. Najwyższe stanowisko danej dziedziny stawiałoby
przed graczem jakieś nowe możliwości, np. minister wojny mógłby
ogłosić stan wojenny, przeprowadzić zamach stanu w
porozumieniu z innymi ministrami. Tak więc ministrowie mogliby
pomiędzy sobą współpracować. W grze dostępne by były różne
ustroje poczynając od despotyzmu, a na technodemokracji skończywszy.
Ich wybór byłby możliwy po przeprowadzeniu zamachu stanu,
rewolucji itp.
Każdy wysoko postawiony gracz mógłby się otaczać swoimi
zaufanymi współpracownikami, których wykorzystywałby do
swoich celów.
Cała gra rozgrywałaby się w sposób podobny do Call to Power,
z tymże bedąc na stanowisku w danej dziedzinie, gracz
kontrolowałby np. na mapie tylko niektóre rzeczy. Np.minister
wojny jednostki wojskowe, minister spraw zagr. jednostki
szpiegowskie, dyplomatyczne. Niektórzy ministrowie nie
kontrolowaliby jednostek tylko np. farmy, kopalnie, drogi itd.
Wszystko to naturalnie na jednej mapie. Wszystkim dowodziłby wódz
który wydawałby polecenia np. zbudowania drogi łączącej dwa
miasta, minister łączności kierował to polecenie dalej, dodając
do niego np. nowe wytyczne. I tak dalej w dół. A na dole np.
jako architekt projektowalibyśmy tą drogę, mosty, i inne
zagadnienia z nią związane. Oczywiście wszystkie technologie
pojawiałyby się wraz z czasem, tak samo zresztą jak dziedziny.
Wrócę jeszcze na chwilę do map. Zawsze denerwowało mnie to, iż
mapy w grach strategicznych nie były realne tzn. nie przedstawiały
prawdziwych istniejących terenów. Mapy w Civ4 powinny być jak
najbardziej realne. Powinno na nich być przedstawione terytorium
naszego państwa, jak i innych realnie istniejących. O
terytorium powinny decydować wojny, traktaty. Ogólnie
dyplomacja w Civ4 powinna być bardzo, bardzo, bardzo rozwinięta,
a jej stopień rozwinięcia w samej grze powinnien wybierać
gracz.
Wymienię teraz poszczególne dziedziny, choć jeśli ktoś chce
może dodać nowe.
Dyplomacja -Najwyższe stanowisko: Minister Spraw Zagranicznych
Finanse -Najw. stan.: Minister Finansów
Wojsko -Najw. stan.: Minister Wojny
Gospodarka -Najw. stan.: Minister Gospodarki
Łączność -Najw. stan.: Minister Łączności
Rada Ministrów -Najw. stan.: Premier
Kancelaria Prezydenta -Najw. stan.: Prezydent
Oczywiście nazwy dziedzin ulegają zmianą w zależności od
panującego ustroju. A skoro o nich mowa:
Despotyzm
Monarchia
Monarchia konstytucyjna
Republika
Demokracja
Teokracja
Feudalizm
Monarchia oświecona
Faszyzm
Komunizm
Technodemokracja
Gra byłaby oczywiście podzielona na tury. Czas gry: od 3000
p.n.e. do 3000 n.e.
Poza tym w Civ4 bardzo ważna byłaby religia, której byłoby mnóstwo
odmian. Reszta najważniejszych rzeczy taka sama jak w cyklu
Civilisation.
Gra miałaby bardzo szczególową grafikę, a przede wszystkim
bardzo realną. Oczywiście gra byłaby bardzo obszerna, mniej więcej
z muzyką, jakieś 2 GB, a więc w grę wchodzi DVD, lub kilka
CD, ewent. bardzo obszerna instalka.
Celowo nie wspomniałem o multiplayu, ponieważ opis tej opcji
zająłby niewątpliwie cały dział Action Mag :))).
Po resztę szczegółów, jeśli ktoś byłby zainteresowany,
proszę mailować do mnie (adres na końcu).
ZAKOŃCZENIE
Mam nadzieję, że w jakiś sposób udało mi się przedstawić
grę moich marzeń. Na pewno jest to bardzo, bardzo, bardzo skrócony
opis, no ale cóż, po pierwsze nie ma miejsca na opis reszty, a
po drugie to jest 00:32 i chce mi się spać :))).
Przedstawiłem tu wizję gry którą wymyśliłem już dawno
temu, lecz dopiero teraz ośmieliłem przedstawić.
Mam nadzieję, że opis ten znajdzie się w Action Mag :).
SinSin
Mój adres:
machia@poczta.onet.pl
Możecie mnie również znaleźć na kanałch #ostrowiec,
#polonia i czasami #kielce oraz #Civ2.
Greetings:
^Gandalf^ -za to że pokazał co to znaczy hack :))))
Knebor -za to że czasami wpada na #ostrowiec
Fibcio -za Monikę (MZka :PPPP)
PS
Jeśli ktoś interesuje się phreakiem to niech się ze mną
skontaktuje. Wymiana kontaktów, informacji, doświadczeń
gwarantowana!!!
PS 2
Ta część jest do Qn`ika. Proponuję stworzenie działu, w którym
każdy mógłby zareklamować swoją stronę WWW, zaprosić na swój
kanał, nawiązywać kontakty itp.
{Genialna propozycja! ;) Już zakładam...
Zaraz, czy aby takiego działu już nie ma?! ;) A PD to od
czego?!}