Ponieważ ostatnio złożyło się tak, że często rozprawiam na tematy dotyczące płci przeciwnej to odpowiem na pytanie postawione w ostatnim CDA. Dziewczyny a faceci - maniacy komputerowi. Otóż to jest tak : zasadniczo dziewczyny nie przepadają za facetami sleczącymi przed szklanym ekranikiem. Nie mają zacięcia technicznego a co za tym idzie komputer jest dla nich czarną magią. Oczywiście sprawa nie dotyczy wątpliwego pociągu kobiet do techniki, ale panującej opinii, że faceci parający się bliższymi kontaktami z komputerami są nudni, wyrachowani, nie są w stanie myśleć intuicyjnie a tylko logicznie. Taka panuje opinia, a poza tym sami zastanowcie sie jaka dziewczyna zgodzi sie na to aby w zyciu jej faceta prym wiodl komputer a nie ona?
Chociaz szczerze mowiac jezeli o mnie chodzi to ja bym tak wolala.
Facet szalenczo pochloniety jakims hobby, albo czyms w tym stylu jest strasznie pociagajacy (i wcale nie ma to zwiazku z katarem). Taka jest w kazdym razie moja opinia, bo z panujaca sie nie zgadzam. Mozecie sie zapytac skad wiem, ze jest to opinia wiekszosci dziewczyn/kobiet. Otoz stad, ze jak sama mniemam kobieta jestem i wsrod takich czesto sie obracam (nie takich - takich, ale takich - kobiet to znaczy nie takich kobiet {ojej}, ale no poprostu kobiet uff) i rozmawiamy czesto na w\w tematy. Stad znam ich opinie.
Do tych 38% facetow ktorzy nie znalezli jeszcze drugiej polowy (zestawu glosnikowego?). Nie martwcie sie life is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas.
A teraz propozycja na nowa ankiete (tym razem moze Wy ja przprowadzicie). Dlaczego dziewczyny lubiace komputery to dla facetow rzecz nienaturalna (oczywiscie wykluczamy sekretarki itd.). Wlasciwie sama sobie odpowiedzialam na pytanie (zaciecie techniczne), ale chcialabym poznac opinie nie kobiet a panow.
No dobra dosyc tego dobrego. Troszke namieszalam prywaty ze sprawami porusznymi w AR, ale moze uda sie Wam cos z tym zrobic.

DEVI