RPG w przyszłości (wojna gatunków)
Do czego dąży jeden z najbardziej oryginalnych gatunków? (tj. cRPG). To pytanie wciąż
zadaje sobie wielu graczy! Czy twórcy gier wciąż będą wydawać absurdalne pozycje
(czyt. lanie wody, np. Dragon Fire).
Klony cRPG
W wielkim świecie gier komputerowych żyje sobie ogromna ilość klonów tegoż gatunku.
Wciąż powstają nowe gry z elementami fabularnymi (np. Dark Sector, lub choćby Warcraft
3!). A gdzie podziały się rasowe cRPG? Naprawdę jest ich coraz mniej. Jedynymi godnymi
pozycjami z tego gatunku są gry: Planescape Torment, Baldur's Gate i Falout'y (1 i 2).
Powinniśmy być wielce wdzięczni wydawcą tych gier (Interplay, TSP, Black Isle), że
podtrzymują przy życiu prawdziwe RPG'i. A co ma do powiedzenia taki Blizzard? Ja
proponowałbym tejże firmie tworzenie nawalanek i innych tego typu. Weźmy takiego
Starcraft'a lub Diablo. Wystarczy szybkie klikanie myszą i po krzyku. To prawda że są
wciągające, ale nie powinny się zaliczać do swoich gatunków (przynajmniej Diablo).
Chyba już nikt z Was nie pamięta czasów słynnej Dune 2? To było dzieło! A co do gry
Diablo. Od zawsze uważałem tą grę za paradoksalna i totalna pomyłką. Jak można tej
grze przypisać przynależność do gatunku RPG? To jest kochani czytelnicy obraza i NIC
więcej! Odnajdźmy w sobie trochę krytyki! Nie mówmy że gra jest super, jeśli w życiu
w nią nie graliśmy! Wielu graczy ocenia grę po obejrzeniu pudełka! Jest to bardzo
przykre. Ihihiiiiii (odgłos hamowania). Trochę się za bardzo rozpędziłem z tymi
klonami. Przejdźmy dalej...
A teraz kilka spokojnych zdań. System Schock 2. Nazwa znana chyba każdemu. Co do tej gry
to nie mam żadnych zastrzeżeń. Oby tak dalej. Zauważyłem jednak, że gry RPG bardzo
dobrze pasują do FPP, co raczej nie wróży cRPG'om dalekiej przyszłości!
Future Gate (Wrota Przyszłości)
A więc spróbujmy odpowiedzieć na to dręczące nas pytanie. Do czego zmierza gatunek
cRPG? Jak już pisałem wyżej, gry fabularne są takim dodatkiem ("patchem") do
gier FPP. Przeanalizuję teraz całą sprawę! Czym by były FPP bez elementów
fabularnych? Odpowiedź jest bardzo prosta jak same FPP. Byłyby gierkami dla ludzi z
wadami kręgosłupa (tyczy się ogólnie graczy:) i zaburzeniami emocjonalnymi. Gry FPP są
złe!!! Uczą nas jak zabijać. A takie piękne RPG jest namiastką humanizmu. Uczą
nas... rozwijają wyobraźnię... Wiadomo jest że gdy do gry Baldur's Gate dosiądzie się
jakiś zapalony Quakeowiec, to zaraz wytnie pół miasta, myśląc że robi dobrze!
Dopiero w grach RPG musimy wyostrzyć nasze zmysły: logiczny i taktyczny (ogólnie
strategiczny). Musimy trzeźwo i refleksyjnie oceniać sytuację. W grach FPP liczy się
tylko refleks i trzeźwość myślenia. A gdzie podziały się zmysły strategiczne. Nie
wielu graczy FPP wykorzystuje swoje strategiczne zdolności:(
Nie mówcie że te zarzuty są bezpodstawne! Ja sam sporadycznie pogrywam w FPP i przekonałem
się na własnej skórze! Nie uważam że gry FPP są do bani. Można je nazwać tak:
"Efekciarskie, okrojone RPG!" :) Ja nie wyobrażam sobie SS2 innego niż jest,
ale Q3 jako RPG byłby całkiem niezły. I tym sposobem FPP ustrzeliło sobie Railgunem
kawałek RPG:(
A co ze strategiami? Powiem krótko: bomba atomowa Harkonnenów tylko drasnęła naszego
smoka! Na szczęście klonów RPG+RTS jest bardzo niewiele (mi przychodzi na myśl tylko
Warcraft3 i HoMM). RTS różni się jednak od FPP, tym że bez elementów RPG jest godny
uwagi!
Droga ku pokoju
"Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"! A więc do rzeczy, Jedynym
(niechcianym) rozwiązaniem pokojowym jest złączenie się obu gatunków. (Poprawka to
nie jest rozwiązanie pokojowe, to jest koło ratunkowe dla FPP). Z tej mieszanki wychodziły
by bardzo dźwięczne skróty! FPG (Fanatyczni biiiiiiip, no dobra, bez jaj Fanatyczni
Przeżuwacze Gum :( Może być?) lub RPP (Rodzeni po.. biiiiiip. Ops to nie South Park,
przepraszam pomyliłem czasopisma! Ok no to.. Rosyjska Porąbana Perspektywa) Niestety
korek(tor) nie pozwolił mi wymyślić czegoś oryginalnego. Ciekawe jest to że pewien gość
od kącika FPP panicznie chciał połączyć nasze siły (dop. ja jestem gościem z kącika
RPG). Hehe to w naszych rękach leżą losy świata (a zwłaszcza w rękach barnaby, a
raczej łapach!). Wojna lub pokuj!
Podsumowanie
Jeśli uważnie czytaliście ten artykuł to pewnie wiecie już wszystko! A więc gry cRPG
zmierzają do samozniszczenia (rozchwytywane przez takie diabły jak "ten którego
lepiej nie nazywać"), tylko dzięki inwestowaniu w firmy :TSP, Black Isle i
Interpley (haha ale krypto reklama!!! - kto chce się zareklamować? 20000 zł za literkę!),
aby ocalić gatunek cRPG przed odstrzeleniem głowy z Railguna:) Drugie pytanko. Który
gatunek jest lepszy? Hehe oto wasze zadanie domowe. Nie będę się wypowiadał, ponieważ
stoję po jednej stronie konfliktu! Sami spróbujcie odpowiedzieć na to dręczące nas
pytanie. (RPG win(g)s).