Jaki macie komputer? Co bardziej negatywnie nastawieni odpowiedzą, a...cię to obchodzi!?! No cóż, jeżeli właśnie tak zareagowaliście, to darujcie siebie dalsze czytanie, OK?
    Natomiast, jeżeli należycie do tej części społeczeństwa, która wybrała jakąkolwiek inną, lecz pozytywną odpowiedź, to zapraszam serdecznie.
    A o czym ma być ten tekst... tak szczerze pisząc, to wiem jedynie, że o komputerach. Natomiast o czym konkretnie to się jeszcze okaże:)))
    No cóż od czegoś jednak należałoby zacząć. O, mam pytanie na dobry początek, macie może komputery? No co... głupie pytanie? Może inaczej, jesteście z nich zadowoleni? Aaa... widzicie, to pytanie nie wydaje się być już takim naiwnym. No cóż mam dziwne przeczucie, że wielu z Was pokręciło przecząco głową! Z pewnością też nie narzekacie na ich wygląd, a raczej na coś co bardzo ładnie nazywamy wydajnością. Narzekacie na nią co? Gierki nie chodzą? A dlaczego? Może ktoś Was oszukał? Pewnie wydaje się Wam, że wszystkiemu są winni Wasi rodzice, którzy w żaden sposób nie chcą zrozumieć, że kolejna nocna sesja nad Q ]I[ lub inną grą, przy 100 fps jest nieodzowne dla kształtowania Waszych szarych komórek. Tak... narastającej w Was fali frustracji winni są też rodzice (hehe), ale nie bez powodu zachowują się tak jak się zachowują! Poczytajcie dalej a się dowiecie o co mi chodzi.
    Hmm, spróbuję przedstawić Wam zdanie lamera na ten temat, OK?
    Jaki był pierwszy PC którego dotknęliście? Moim pierwszym PC-tem był 286 z czarno białym monitorem, bez dysku twardego (ale z myszką:)) ). I wiecie co, wcale mi to nie przeszkadzało. Wszystko na nim wprost szalało. Ja nie wiedziałem co to znaczy gubienie klatek, poligony i inne takie tam. Nie musiałem!!!
    Ale co piękne, nie trwa wiecznie, nadeszły inne czasy. Rynek komputerowy (PC) w Polsce rozkręcał się raczej powoli. Pierwsze lata po 1989 roku można określić mianem żółwiego tempa. Było dość spokojnie do czasu pojawienia się procesora pentium. Wtedy rozpoczął się wielki wyścig po... naprawdę wielkie pieniądze. No właśnie, ten moment musiał nastać. Odwlekałem jak mogłem, ale musze Wam w końcu powiedzieć dlaczego Wasze komputery są nie wystarczająco szybkie.
    Chodzi o kasę i wcale nie o to że Wy jej nie macie (nie bezpośrednio). Biega o tę kasę której jeszcze nie mają producenci sprzętu! Przecież nie wymyślają nowych procesorów tylko po to abyś mógł zobaczyć ładniejszą krew bota albo kumpla (gdy grasz na sieci:)) ). Te wszystkie bajeczki, o tym jak bardzo chcą ułatwić życie zwykłemu zjadaczowi chleba są dobre, ale dla dzieci!!! Kasa, kasa i jeszcze raz kasa...to się jedynie liczy. Jest takie powiedzenie, że "potrzeba jest matką wynalazku". Nie w dzisiejszych czasach moi drodzy... dzisiaj tą matką jest kasa!!! I wiecie co... każdy kocha tę panią jak swoją prawdziwą mamusię:))
    Już kilka razy słyszałem, że producenci sprzętu i producenci gier doszli do jakiegoś porozumienia, którego celem miałoby być ciągłe podnoszenie wymagań sprzętowych programów, aby koniecznością stało się kupowanie urządzeń umożliwiających korzystanie z nich. No cóż, jestem daleki od propagowania teorii spiskowej, ale wcale bym się nie zdziwił gdyby okazało się, że jest to prawda.
    Powiedzcie mi, po co w biurze pakiet oprogramowania, który działa znośnie dopiero na kompie mającym 128 ram-u i procek czterystu hercowy??? Aż tacy naiwni to chyba nie jesteście! Tak się składa, że kiedyś pracowałem przez prawie rok jako księgowy w pewnej instytucji wrocławskiej. Było tam siedem komputerów na ośmiu pracowników a każdym Windows 95 oraz podstawowe oprogramowanie biurowe. W tym czasie na rynku najszybszym procesorem był chyba P II 450 Mhz, natomiast my pracowaliśmy na jakichś P 100 Mhz. Czy czegoś nam brakowało? Odpowiedź brzmi - nie!!!! Spytacie pewnie dlaczego o tym piszę? Ano, pójdźcie kiedyś do sklepu i popytajcie o sprzęt biurowy, Zaproponują Wam P III 600 a o reszcie nie wspomnę;)))
    A teraz ten sam temat ale trochę inaczej!
    Lubicie oglądać reklamy proszków do prania? A komputerów? Nie macie wrażenia że są identyczne. W reklamie proszku jest zawsze pani która narzeka na swój stary proszek i druga pani która wprost uwielbia swój nowy proszek. Ten drugi proszek oczywiście jest najlepszy na rynku i w ogóle THE BEST!!! A czy z reklamami komputerów lub ich podzespołów nie jest identycznie? Jedno mnie tylko dziwi, jeżeli reklamowany dzisiaj produkt jest taki idealny to dlaczego pół roku później jest już tak beznadziejny?
    Tak, tak, powiecie postęp lamerze!!! Wiem, że postęp!!! Tylko, że ten postęp nie jest kreowany przez nas ale przez kogoś innego i to z ironicznym uśmiechem na twarzy!!!
    Teraz tylko należałoby się zastanowić, co z tym wszystkim możemy zrobić! Jakby tu powiedzieć... jedyne co można, to pójść do sklepu i kupić nowy procesor albo trochę więcej pamięci, aby móc znowu cieszyć się efektami w nowych, bardziej realistycznych, gierkach:))) Niestety moi drodzy nie macie szans na walkę z systemem! Jeżeli ktoś kiedyś zacznie głośno mówić, że ma na to ochotę to jak dla mnie będzie to kolejny koleś który ma ochotę załapać się do tej magicznego stolika:))))
    Więc do zobaczenia w kolejce po pamięć :))

^LAMER^