Piractwo komputerowe. Któż nie miał z nim do czynienia? Na pewno ja miałem. Na początku było to dla mnie jedyne źródło pełnych wersji gier. Wiadomo pieniędzy nie ma często zbyt dużo. Więc, zamiast kupić legalną wersję gry (często były bardzo drogie), szedłem do pirata i tam tą grę załatwiałem. Teraz skończyłem z tym i już nie kupuję "piratów." Szczególnie z tego względu, że powstało takie pismo CD-Action - o jego istnieniu wiedziałem wcześniej, ale nie za często je kupowałem. Zmieniło się to, gdy przeczytałem, że od następnego numeru wchodzą pełne wersje gier na CD zacząłem rzadziej chodzić na giełdę, a częściej kupować CD-Action. Ale, zaraz, zaraz ja tu mam pisać o piractwie, a nie o mojej ulubionej gazecie. No więc piractwo komputerowe, jest zwalczane, ale według mnie nigdy nie zniknie. Bez niego takie programy jak Corel Draw! Nie były by tak popularne. Chociaż zważając na ceny produktów legalnych, często się odechciewa zabulić tyle kasy na jeden programik i to tak drogi (według mnie program który kosztuje kilka tys. zł. to lekka przesada). Powstają różne akcje zwalczania piractwa, np. na łamach CD-Action jest reklama oryginalnych gier tańszych niż pirackie kopie. No nie powiem, bo chociaż teraz już nie kupuje pirackich kopii, to wiem, że są one tańsze i to o nawet 10 zł! W naszej szkole też grasuje pirat (ale to ująłem :), który próbuje sprzedawać piraty i to po cenie 10 lub 15zł. Więc tak jak mówiłem wcześniej piractwo będzie czy się nam to podoba czy nie (mi się to nie podoba). Więc próbujmy je zwalczać za wszelką cenę (nie chodzi mi o mordowanie etc. a o powiadamianie policji o takowych grupach działającym na naszym terenie.

Jan Łokaj

Mój E-mail - Core123@polbox.com