IRC - dobro czy zlo?
Moje biegajace wokol tematu matury mysli przestawily sie na chwilke na inne tory.
IRC...zapewne wiekszosc z Was wie co oznacza ten skrot. (Ja nie wiem - Qn`ik Czyżby
Internet Relay Chat? Niee, to by było zbyt banalne;)
Sa to internetowe pogawedki na zywo. Za pomoca Internetu, dzieki programowi napisanemu
przez pana Khaleda Mardama-Bey`a mozemy porozmawiac z kim chcemy i o czym chcemy.
Niby niegrozne prawda? A jednak...
Zacznijmy jednak od pozytywow.
Mamy znajomych w Wielkiej Brytanii, ktorych nie widzielismy od wiekow. Listy ida wolno,
rachunki za telefon i tak juz przychodza gigantyczne. Jest!!! Porozmawiajmy sobie na IRC!
Slemy wiec maila, ze Monday, about 17pm, #polonia i wio!!!
Sa, sa!!! Hello, how are you today? Did you get my letter??? How is Betty??? Wooow, it`s
so nice to talk with you again, I`m so happy!!!
Poza znajomymi z GB posiadamy takze szeroki krag zainteresowan. Najbardziej jednak wciaga
nas fotografika. Baaardzo chcielibysmy wiedziec jaki czas naswietlania powinien miec film,
aby wychodzily nam jak najlepsze zdjecia. Spox, odpalamy net, mIRC i wio na #foto.
Pomaranczowy foton? Oki, dzieki bardzo. Dzis niedziela, ale jutro lece do sklepu po
klisze!
Jednak mamy nie tylko znajomych z GB i liczne zainteresowania. Czasami zdarza sie, ze mamy
takze chandre. Niestety, takie zycie. Nie zawsze wszystko uklada sie wspaniale.
Siadamy przed kompem, odpalamy modem..."a wejde na IRC, co bede tak
siedziec"...wchodzimy na kilka kanalow. Nagle glosniki zaczynaja szalec! W zaleznosci
od tego co ustawilismy jako dzwiek domyslny ryczy lew, dzwoni dzwonek lub karte dzwiekowa
zawalaja inne tego typu dzwieki.
Wywolujemy zminimalizowane okno mIRC-a, a tu zatrzesienie czerwonych literek!!! Cze, cze,
cze, pogadamy, skad stukasz, jak masz na imie, masz chwilke? Ktos chce z nami porozmawiac,
pyta o wiek, zainteresowania, humor...mowimy, dzisiaj kiepsko, ale spox. Fajnie, rozchmurz
sie, zycie jest jedno!!
Odchodzimy od komputera usmiechnieci!!! Sa na swiecie ludzie, ktorzy chca z nami rozmawiac
i nie jest dla nich wazne czy (np. zdalismy mature!!!! ;)) pamietalismy o urodzinach babci
;))
Zycie bywa okrutne. Nie dosc, ze znajonych mamy daleko, nie wiedzielismy (ale juz
wiemy!!!) jaki kupic film, miewamy chandre, to jeszcze mamy nuuudna prace. Jezeli tylko
wiaze sie ona z uzywaniem kompa - to jestesmy w domu!!! Wystarczy mIRC i juz!
Rozsiadamy sie wygodnie na kanale i zaczynamy!
"Gdyby nie Irc, to chyba umarlbym z nudow..."
Teraz nie jest wiec juz wazne jak daleko sa nasi znajomi, wiemy juz jakie kupowac filmy.
Nie musimy sie przejmowac chandra, ani nudna praca.
Mamy IRC!
Zaraz, zaraz...tylko jednego tu nie rozumiem. Dlaczego nagle sie okazuje, ze nasza
najlepsza IRC-owa przyjaciolka to facet...?
O prosze, oto i druga strona medalu.
"Stefania" odezwala sie pierwsza. Zapytala o imie, wiek,
zainteresowania...poczulismy sie dowartosciowani, bo np. nigdy nie szly nam kontakty z
plcia przeciwna. Zawsze jak wchodzilismy na IRC byla tam tez Stefania gotowa pocieszyc,
wysluchac. Fajnie, chociaz w necie mamy kogos bliskiego.
Nagle dostajemy cynk...to jest facet! Nie, nie wierze! Przeciez ona..
Niestety, tak sie tez zdarza. Ona to czasami on i vice versa.
Jezeli tylko rozmawialismy, to spox gorzej jezeli...
...wymienilismy zdjecia. Okazuje sie bowiem (niestety po czasie), ze Stefcia ma twarz
modelki z COSMOPOLITAN...
Coz, zapewne nasze zdjecie podobalo sie bardzo...Stefanowi.
Zdarza sie, ktos nas oklamal. Zdarza sie to czesciej niz myslimy. Czy jestesmy pewieni, ze
znajoma X to psycholog, a Y to modelka?
IRC dziala na fantazje, jest iluzja, sluzy do wytwarzania zludzen.
Oooo, dosc gadania, mamy nastepny priv! "Czy masz ochote na sex?"
Halo, zaraz, zaraz...ja? Nie!!! Kto tak powiedzial?
Otoz i nastepna rzecz, ktora wlasciwie bardziej bulwersuje panie niz panow. Niekoniecznie
bowiem musimy miec ochote na "wzdychalace texty niewyzytego napalenca.
Czy to juz wszystko? Nie!
Poza tym IRC uzaleznia! Jezeli pierwsza rzecza, ktora robimy po przyjsciu ze szkoly lub z
pracy jest wejscie na IRC, to zastanowmy sie czy przypadkiem nie spotkal nas ten dziwny
rodzaj uzaleznienia.
Kazde kosztuje, a to moze kosztowac bardzo duzo...pieniedzy. Tepsa lubi ludzi
uzaleznionych, szczegolnie od netu...
Wiec IRC to dobro czy zlo?
Mysle, ze ani jedno, ani drogie. Jezeli tylko mamy do niego zdrowe podejscie, zachowujemy
kilka koniecznych zasad (np. ograniczonego zaufania) to IRC moze stac sie wspaniala
mozliwoscia zawierania ciekawych znajomosci, ktore czasami przemieniaja sie w (netowa, bo
netowa,ale zawsze) przyjazn.
Zawalana privami od przyjaciol: Devi