








Kontakt: actionmag@pf.pl
|
Kolejny miesiąc... Wakacje... I jak tu przed kompem nie
siedzieć? A jak już siedzieć - to nie bezmyślnie, non stop młucić tego Quakea, ale
uruchomić notatnika i pisać! :) A ja już sie postaram, aby Wasze przemyślenia i uwagi
trafiły do szerszej rzeszy graczy. Dzisiaj polecam zwłaszcza list DC PAKA -
podsumowujący w każdym aspekcie pierwszy numer AM... Poczytajcie! Aha - techniczna
nowość;) - moje komentarze są tym kolorem, komentarze Smugglera tym, a Devi tym. Enjoy!
Qn`ik actionmag@pf.pl
DC PAK o wszystkim...
Wkurzył mnie facet, który w bodajże majowym numerze CDA opisywał gre Virtua Fighter
{zgłaszam się! - Qn`ik}. Napisał on bowiem, ze VF jest
najlepszą bijatyką, przewyższa MK, wcale nie ma minusów, a za to dużo plusów.
Człowieku: Sorki, ale VF wcale nie jest taka fajna. Ja osobiocie uważam, że MK jest sto
razy lepsza. A poza tym: nawet, jeżeli ta gra ci sie podoba, to bez przesady! Żadna gra
nie jest idealna, VF też! Przesadziłeś, VF jest grą przecietną albo poniżej
przeciętnej, a ty zrobiłeś z tej gry niewiadomo co.
>>Ja, z łaski Smugglerowej król Action Maga... niestety nie
jestem głosem całego narodu. A szkoda. Tak więc - wszystko co napisałem jest tylko i
wyłącznie przedstawieniem mojej, subiektywnej opinii. A, jako że żyjemy w
demokratycznej dyktaturze (pozdrowienia dla chłopaków z Coruscant!;))), każdy może
głosić swoje poglądy. A co do gier... Ja ciągle zostaję przy tym, że VF nie ma wad.
Po prostu w swoim gatunku jest doskonała. Ma ogromną liczbę dostępnych ruchów, genialny
motion capture, a tzw. grywalność dla mnie jest po prostu rewelacyjna. Dlatego też
uważam, że zasłużyła w 100% na najwyższą notę. Howgh!
No tak. Kolejna sprawa: dawajcie wiecej pełnych wersji przygodówek. Wiem, że listy typu
"dajcie gre xxx" nie są mile widziane u was, ale przygodówki naprawde dawno
już nie było. Nieładnie :-( :-).
>>FAQ
Jaszczur
Czesc
Na wstepie chcialbym powiedziec, ze CD-Action kupowalem zwykle
sporadycznie - raz na 3 lub 4 miesiace. Dopiero teraz ( tzn. w maju)
postanowilem kupowac was co miesiac :). Pisze do was po
raz pierwszy, wiec nie jestem pewien czy pod dobry adres. Mam nadzieje, ze tak. Jezeli
nie, to przeslijcie mi jakies sprostowanie, azebym nie byl w
bledzie. A teraz do rzeczy :
Po przeczytaniu ostatniego ACTION REDACTION cos we mnie drgnelo. Dotyczy to mianowicie
Girl's Corner, a dokladniej - listu napisanego przez Devi. Jezu, skad sie na swiecie biora
takie perelki? Pierwszy raz slysze takie slowa i to na dodatek od dziewczyny. Hej, moze
takich "cudów natury" jest wiecej ?!.
Przepraszam, czy jakas przedstawicielka plci pieknej z trójmiasta ma podobne zdanie? Ja
mieszkam w Sopocie i w mojej okolicy nie spotkalem kogos podobnego. Cóz - szukajcie, a
znajdziecie, powiadaja ( mam nadzieje). Takich kobiet jak Devi jest bardzo niewiele, totez
nalezy je pielegnowac i traktowac z naleznym szacunkiem, azeby nie wymarly :). Jeszcze
ostatnie slowo do Devi : choc sie nie znamy, jestem pewien, ze jestes SUPER-COOL pod
kadym wzgledem) i mam nadzieje, ze kiedys bede mógl dzielic swego compa z kims takim jak
Ty.
_MACos_
{odpowiada sama... Devi! Brawa proszę...;)}
Slyszeli, slyszeli??? Perelka, wiec bardzo prosze mnie
pielegnowac! ;)) Tak powaznie...dziekuje bardzo za mile slowa. Coz, zdarzaja sie takie
ewenementy, tylko, ze niestety nie wszyscy podchodza do mnie i dziewczyn mi podobnych tak
entuzjastycznie jak Ty ;) Panowie czesto staraja sie mi udowodnic, ze o kompach wiem
naprawde malo, poza tym dosc czesto wywoluje zdziwienie wsrod znajomych kobialek moj
pociag do blaszaka. Zamiast biegac po sklepach z ciuchami wole poeksploatowac kompik...:))
Takie zycie, ale oplaca sie. Nie dosc, ze robie to co kocham, to jeszcze mam przyjemnosc
czytania takich listow. :)
I nie martw sie. Nas, kobiet siedzacych przy szklanym ekraniku jest coraz
wiecej...mysle, ze znajdzie sie taka i w Sopocie :))
Pozdrowienia: Devi :))
No więc.... Let's Rock (and Roll)
Jezzzuuuuuu/jak mawiał Cezary Cezary.
A.....emocje opadły do poziomu zezwalającego na pisanie..... uffff (z
powodu Aciton Maga, Twoich wyczynów, i muzyki z Quake'a III cool)
(...)
POCHWAŁY:
1. Integracja i wpływ na CDA dla dobra ogółu.
- Cóż, w miarę moich skromnych możliwości... ;) A tak serio -
właśnie taki ma być cel AM - KAŻDY może zaistnieć!
"Nie dokazuj" - naprawdę tego słuchasz?
- Marka Grechuty mam ze trzy piosenki... Teraz już tak nikt nie
śpiewa... Szkoda :(
5. Idea Action MAGA tylko skąd weźmiesz na niego miejsce na CD?
- Co z tą ideą? ;) Liczę na Was. :) Jak każdy osobnik
prowadzący kącik na CoverCD jestem uzależniony od naczelstwa i Smugga, a tylko Wy
możecie nań wpłynąć... Więc, jeśli chcecie, aby AM zajmował kilkanaście MB... :)
Poza tym - sam go nie zapełnię - przysyłajcie rzeczy do Na Luzie, etc.
6. Action Mag jako uzupełnienie CDA, niekomercyjne uzupełnienie,
nieograniczone tak rygorystyczną selekcją listów i textów.
NAGANY:
Mam być szczery to objadę z lekka szatę graficzną Action Maga. Nie chodzi mi
o kod html, czy grafiki, ale o dobór kolorów i wielkości czcionek, a także
ich rozłożenia. Brak na przykład tytułów listów w samych listach, tzn.
tematów odnośników.
- Cóż, powinienem napisać: ja tu tylko sprzątam! ;) Serio - jak
ktoś chce pooglądać ładny html, to niech idzie do FppZone... :) Ja chciałbym trzymać
klimat AM dosyć klasycznie, co nie znaczy brzydko - wystarczy spojrzeć na oprawę (made
by Gildor)...
(...)
Na początku ten mail miał być pochwałą, z małą naganą i propozycją
współpracy.
Uwielbiam pisać texty, w wypracowaniach z polaka zawsze wplotę jakiś wątek
fantastyczny lub fantasy. Uwielbiam ogólnie tworzyć, zajmuję się htmlem,
grafiką - Photo Paint, i muzyką - Magix, Future Beat.
- I wiesz co Ci powiem? Jesteś przyszłościa Narodu! ;) Serio -
właśnie tacy ludzie mi są potrzebni! Zresztą - nie tylko mnie...
Ale po napisaniu tego listu doszedłem do wniosku, że za mało umiem, by Ci
pomóc, na pewno znajdą się inni chętni, inni i lepsi....
- Cóż, co do szaty - to Wy decydujecie jak to ma wyglądać... Tak
więc - wsszystko jest do zmiany. A jeśli chodzi o zawartość AM... No - tu jest ogromne
pole do popisu! Zapraszam do pisania do wszelkich rubryk poza Lameriadą. ;) Aha - Jolly,
nie pisz przepisów kulinarnych - tego NIE zamieszczę. ;)
To by było na tyle, tylko...albo aż
C'ya
Jolly Roger [Michał]
-Thx za miły mail... :) Xywę to Ty masz... bombową. ;)
Sie ma Qń!
Piszę w sprawie Action Maga.COOL pomysł! Samemu chodziło mi po głowie zrobienie strony
w internecie - fun clubu CDA. Robię trochę w htmlu, ale myślę, że na razie jestem
dość cienki by się tym na stałe zajmować (przynajmniej na razie:).
Myślę jednak, że mógłbym Ci pomóc w prowadzeniu maga. Zrobiłeś fajną rzecz:
przepisałeś stare Action Redaction :)))))))
- No nie... ;) Ja NIE przepisałem AR - po prostu Smuggie mi
dostarczył archiwa... Nie myślcie, że jestem jakimś męczennikiem... :)
Mam trochę (choć nie do końca) podobne poglądy jak Ty. No dobra... jeden;)
Chodzi o stare numery CDA. A dokładniej o to co zrobiło się z pisma. Na początku mojej
przygody z świetnym magazynem było to zupełnie inne pismo. Nie wiem jak to dokładnie
wytłumaczyć. Pismo było pierwszym magazynem o kompach, jakie kupiłem. Wtedy jeszcze
nie miałem sprzętu. Widziałem je po prostu wcześniej w kiosku i zapamiętałem nazwę.
Pierwszy (mój) numer był taki cool, że jest to jedyne pismo jakie kupuje regularnie od
tamtego czasu (1997 rok, łeee co za casy ;). Ale nie do tego zmierzam. Chodzi o to, że
pismo było wtedy jakieś inne. Według mnie lepsze. Teraz też jest bardzo fajnie, ale
wtedy było lepiej (fajne sformułowanie:))). W 98 roku było jeszcze oki. Ale w 99 roku
wszystko zaczęło się psuć. Gazeta przestała być niewinną gazetką o grach i nie
tylko, a zaczęła się starać by była dostępna dla jak największej ilości osób. Po
co? By zgarnąć jak najwięcej cashu, to jasne. Dowcipy w reckach zaczęły być sztywne
yhhm po viagrze. Ostatnio Smuggie powiedział mi na ircu, że "się wykroił".
On może trochę tak (wg. mnie w jego przypadku jest to naprawdę tylko trochę), ale tak
się stało ze wszystkimi redaktorami. Coś dziwnego, czyż nie?
- Cóż, nie do końca się zgodzę... Owszem, czasem widać, że
niektórzy autorzy lecą trochę po najmniejszej linii oporu, ale przeciwstawić
temu moge chociażby AR... Ta rubryczka się ciągle rozwija, z
miesiąca na miesiąc jest coraz lepsza! Poza tym... Ciężko jest napisać kilka(naście)
textów miesięcznie, aby każdy miał ten sam, wysoki poziom i nietypową formę
stylistyczną...
I dlatego myślę i mam nadzieję, że jeśli pozwolisz mi ze sobą współpracować to
wspóleni zrobimy z AM coś, czym było kiedyś CDA: niekomercyjny zin w którym
wszędobylskie są dowcipy, humor itp. z małą dawką powagi.
- Oczywiście! Taki jest zamysł AM - aby pisać niekomercyjnie
(chociaż - reklamodawców zapraszam, co mi szkodzi;), dobrze i tworzyć, uczyć się...
Niewątpliwie lektura AM może nawet wzbogacać... Tylko od Was zależy, jaka ona
będzie...
(...)
Debris z Działdowa
PS. Wszystkie fakty zawarte w tym tekście są moją własną opinią i nie obraże sie
jak byś się z nimi nie zgadzał. |