Witam wszystkich !!!
Będę się mocno streszczał.
Piszę to coś, podobne do listu, ponieważ udało mi sie zwalczyć naług, jakim jest
komputer. Odkryłem, że jeżeli ktoś nie jest mocno uzależniony, to może sie z tego
uwolnić. Dla przykładu dam samego siebie.
Ja siedziałem przy kompie 8 h dziennie i niepotrafiłem bez tego żya.
Zaniedbywałem nauke , oczy miałem jak z gumy i cholernie bolała mnie głowa.
Ale teraz wszystko sie zmienilo po zastosowaniu mej kuracji.
TERAZ SIEDZE PRZY KOMPIE TYLKO 40min DZIENNIE !
Poniżej napisze jak można sie wyleczya z tego okropnego nałogu.
Najłatwiej jest sie oduzależnić na przełomie wiosna - lato (właśnie teraz)
Pierwsze, co musimy zrobić to zająć się wolnym czasem.
Nie można pozwolić na to, żebyśmy się nudzili, bo zazwyczaj wtedy włączamy kompa.
Dlatego musimy znaleźć sobie nowe zajęcie. Jeżeli nie macie innego zajęcia, tylko
komp, to jeszcze nic straconego. Spróbujcie pobawić się swoim sprzętem od środka,
tzn. Rozkręcić go , sprobowac podkrecic i bawic sie w takie duperela. Te zajecia
odciagna nas (przynajmniej u mnie tak bylo) od siedzenia przed monitorem. Oprocz tego
możemy przeciez wyjsc na dwor
(albo na pole jak kto woli) przeciez nie tylko komputer istnieje w naszym zyciu !
Pograjcie w pilke, w siatke, w kosza, co kolwiek, byle spedzic mniej czasu przed kompem.
Po pewnym czasie zapomnicie juz czesciowo o swoim blaszaku
i zaczniecie uzywac go tylko w ostatecznosci (lub cos w tym rodzaju) .
To tyle.
Jezeli moja metoda zadzialala to piszcie !
P.S.
Jeżeli bedziecie umieszczac mój list w AR, to prosze was nie skracajcie go za duzo bo
wtedy straci sens.
Specjalne pozdrowienia dla blood'a i gumowych kurczakow !!!!!
Molotov